Chociaż nie istnieje ogólna, uniwersalna dieta na dobry sen, warto wiedzieć czego unikać na kolację, aby ułatwić organizmowi nocną  regenerację. O wskazówki poprosiliśmy dietetyk, psychodietetyk i psycholog zdrowia Lidię Szeworską z Metamorphosis Holistycznej Oazy Estetyki i Zdrowia w Warszawie, która jako jedna z nielicznych na problemy funkcjonowania organizmu  patrzy holistycznie (a więc całościowo) , a nie tylko przez wąski pryzmat objawów różnych dolegliwości.

kolacja-fot Julia KielanowskaAby nasz organizm mógł się należycie zregenerować musimy mu zapewnić  mocny, głęboki i zdrowy sen. W tym celu co wieczór  odcinamy go  od oddziaływania wszelkiego rodzaju bodźców  tj. ruchu, światła, hałasu, zimna a więc kładziemy się wygodnie, gasimy oświetlenie,  wyłączamy telewizję, przykrywamy się kołdrą.  To oczywiste, ale wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego,  że źródło bodźców nie znajduje się tylko na zewnątrz  naszego ciała,  ale że mogą one docierać również z naszego wnętrza np. z  układu pokarmowego.

Powszechnym źródłem tych wewnętrznych bodźców zakłócających sen, o którym nie myślimy, bądź je bagatelizujemy,   jest niestety nadmierne przepełnienie żołądka przed snem,   zwłaszcza ciężkostrawnymi pokarmami. A to - mówiąc  obrazowo - jest dla komfortu naszego snu tym, co spanie w ostrym świetle albo przy włączonych „na full” głośnikach.

W czasie snu nasze czynności życiowe (metabolizm) są w naturalny sposób spowolnione i ma to dwie bardzo ważne konsekwencje dla nieracjonalnego jedzenia przed snem. Po pierwsze  trawienie pokarmu to wysiłek, który zakłóca prawidłowy sen, a po drugie  energia dostarczona w pożywieniu trawionym w nocy nie może być wydatkowana  i odkłada się w postaci zapasów nie zawsze upragnionej tkanki  tłuszczowej.

Dlatego też wieczorem lepiej jeść w sposób umiarkowany, a zwłaszcza nie spożywać :  
  •  WĘGLOWODANÓW (np. makarony z sosem, pierogi)

Węglowodany mają za zadanie dostarczać nam substancji energetycznych, dlatego jeżeli tę energię poprzez węglowodany dostarczamy wieczorem – gdy powinniśmy się wyciszyć – nie możemy  jej spalić. Rodzi to  różne skutki - możemy mieć problemy z zaśnięciem, organizm może się budzić w nocy ponieważ pobudzony energią potrzebuje ruchu, a my w nocy robimy przecież coś dokładnie przeciwnego. Po drugie – te niespalone węglowodany nie znikają, a niestety odkładają się w postaci zapasów a więc dodatkowych  kilogramów.

  • SŁODYCZY

Słodycze  ładują organizm energią jeszcze szybciej niż węglowodany złożone, zatem zamiast go  wyciszyć, będą go jeszcze bardziej pobudzały do działania. Z tego względu nie pijemy także na noc napojów typu „cola” – to ciekawe, że  nie z powodu  zawartości kofeiny, ale  właśnie ze względu na bardzo dużą  zawartość cukru.

  • OWOCÓW

Owoców nie powinniśmy jadać na noc, z tych samych powodów co słodyczy  ponieważ zawierają bardzo dużo fruktozy. Choć stanowi ona pokarm dla naszego mózgu, pobudza jego pracę, co bardzo ważne jest w momencie np. intensywnego myślenia  - w nocy nie musimy myśleć  (chociaż czasami przychodzą nam właśnie w nocy ciekawe pomysły i racjonalizatorskie rozwiązania, ale to nie dzięki jedzeniu owoców na noc, tylko dzięki odżywianiu się w odpowiedni sposób w ciągu dnia).

Jedzenie  produktów wysokoenergetycznych w godzinach nocnych nie tylko będzie powodowało zaburzenia snu, ale obciążając  spowolnione w trakcie snu procesy metaboliczne naszego organizmu  będzie przyspieszało  procesy starzenia  co będzie znajdowało wyraz zarówno w wyglądzie zewnętrznym naszego ciała jak  i w stanie  komórek naszych  organów wewnętrznych jak również pojawiających się dolegliwościach czy chorobach.

  • TŁUSZCZÓW (masło, tłuste mięso, wieprzowina, kiełbasy)

Nieprzetrawiony tłuszcz odkłada się np. w naczyniach krwionośnych w postaci płytek miażdżycowych, dlatego zapomnijmy o wszelkich tłuszczach zwierzęcych  w godzinach wieczornych. Jeżeli już chcemy się skusić na coś opływającego smakowitym tłuszczykiem  w godzinach późnych, to powinien  to być tłuszcz  roślinny  jak np. oliwa z oliwek. Jeżeli jednak czasami zdarzy nam się cięższa kolacja to sięgnijmy po kieliszek wina do niej (jeżeli nie mamy żadnych przeciwwskazań do lampki wina).

  • NAPOJE Z WAPNIEM  (np. kefir)

Lepiej unikać takich produktów w godzinach wieczornych, choć niezaprzeczalnie są zdrowe. Jednak są minerały, pierwiastki i substancje odżywcze, które aby dobrze zostały  przyswojone przez organizm, muszą być wprowadzone z pewną dawką energii. W nocy  nasz organizm jest w stanie spoczynku i jak wcześniej wskazałam powinniśmy ograniczać ilość dostarczanej do niego energii, czyli również  nie powinniśmy dostarczać pierwiastków i minerałów, i oczywiście składników odżywczych  absorbowanych przez organizm z energią.

A co z kawą?

W przypadku kawy olbrzymie znaczenie ma indywidualna jednostkowa tolerancja organizmu na kofeinę. Kawa ogólnie rzecz biorąc przyspiesza metabolizm, dlatego po obfitym obiedzie może być wręcz wskazana. Jednakże nie da się ukryć, że są osoby, które bardzo silnie reagują na kawę, ich organizm pobudza się nadmiernie  i nie powinni jej pić przed snem. Tak jak wszystkim nie zalecam jedzenia makaronu na dobranoc – ponieważ na każdego będzie działał tak samo, tak z kawą zależy to już od indywidualnych cech.

A herbata?

Nie ma tutaj wielkiego znaczenia rodzaj czy kolor herbaty. Z herbatą ze względu na zawartość teiny jest podobnie jak z kawą. Pamiętajmy też,  że w ogóle  duża ilość napojów wypitych przed snem działa moczopędnie, więc może przerywać sen  przez parcie na pęcherz moczowy. Dlatego  herbatę (jak wszelkie inne napoje) dawkujmy z umiarem. Tak samo jak i wodę czy inne napoje.
Lepiej pić częściej i mniej w ciągu dnia, niż dopiero po kolacji nadrobić zaległości w dostarczaniu płynów.
 

Co MOŻNA zatem jeść?

Wszystko pozostałe  o dużej zawartości substancji odżywczych. Najlepiej jednak aby  dopasować składniki odżywcze do indywidualnego zapotrzebowania organizmu, co  jednak jest trudne dla laika (pomocą mogą tu służyć specjaliści).
Generalnie zasada jest taka, jeśli mamy np. wyraźny deficyt jakiejś witaminy, to właśnie potrawy ją zwierające powinniśmy dostarczać przed snem,  gdyż  organizm najlepiej przyswaja witaminy gdy jest w stanie spoczynku,

Dobra kolacja to różnego rodzaju zupy-kremy, ale  nie rozgotowane (i nie gotowane na  mięsie) jak również  zielone warzywa.  Dostarczą one do naszego organizmu substancje odżywcze, a jednocześnie go nie obciążą. Innym rozwiązaniem, także całkiem dobrym jest jedzenie na kolację sałat z oliwą z oliwek. Sałaty – nie wiedzieć czemu – modne są, by je jeść w dzień, a tymczasem o wiele lepiej zrobimy, jeżeli zjemy ją wieczorem.


Tak lubiane przez Polaków kanapki na kolacje może nie byłyby takim złem, gdybyśmy zwracali uwagę na bardzo dokładne przeżuwanie i rozgryzanie spożywanego pokarmu. Oczywiście tylko od czasu do czasu.

Jedzenie powinno być przyjemnością, a nie koniecznością, powinniśmy jednak wdrażać pewne zdrowe nawyki, dzięki którym będziemy zdrowi i sprawni do późnej starości.
 

 

Autorka:

 

 

lidia-szeworska

Lidia Szeworska, dietetyk, psychodietetyk, psycholog zdrowia, udzielająca konsultacji w Metamorphosis Holistyczna Oaza, w Warszawie, przy Alei KEN 83, lok.U14. Holistycznaoaza.pl
facebook.com/holistycznaoaza


 

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu