Dobroczynne właściwości siemienia lnianego są znane od lat. Jeżeli choć trochę interesowałaś się zdrowym odżywianiem, zapewne wiesz, że to swoiste (i polskie!) tzw. super food. Czy wiesz w jaki sposób najlepiej je zażywać?

Siemię lniane i olej z siemienia lnianego zawierają kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. Siemię lniane pomaga zrównoważyć poziom estrogenu w organizmie, zatem jest sprzymierzeńcem każdej kobiety, pomaga złagodzić problemy skórne czy zmęczenie.
Wiele źródeł także nawiązuje do jego działania przeciwnowotworowego, obniżania poziomu cholesterolu, poprawie działania układu odpornościowego, zmniejszeniu ryzyka osteoporozy czy... zapobieganiu odkładaniu się tłuszczu.

Zobacz także: Kwasy omega-3 są skuteczniejsze, niż leki na serce

 

Jak stosować siemię lniane?

Sposobów jest kilka – w zależności od tego co chcemy osiągnąć. Na co dzień, do jedzenia najlepiej używać samodzielnie zmielonych nasion siemienia lnianego, gdyż wtedy zostaną z niego najlepiej przyswojone wszystkie składniki odżywcze. Czemu samodzielnie zmielonych? Otóż wtedy masz pewność, że są one świeże i szybko nie zwietrzeją. Możesz mielić nasiona w młynku do kawy (najlepiej kupić młynek tylko do mielenia ziaren czy orzechów – gdy wejdzie Ci to w nawyk, zobaczysz jak szybko można wyczarować magiczne i wartościowe posypki do sałatek, owsianek, jaglanek a nawet deserów).  Zmielone siemię lniane możesz także dodawać do wypieków, bądź – jeśli masz w domu koneserów naleśników czy racuchów – właśnie do tych „mącznych” specjałów, bez których wiele dzieci nie potrafi się obejść. Przy czym tutaj podkreślamy, że odradzamy mąkę pszenną i radzimy podjąć eksperymenty z innymi mąkami – wyjdzie to Wam zdecydowanie na zdrowie. (Nie publikujemy przepisów, gdyż jest tego pełno w internecie).

Ann Louise Gittleman, autorka książki „Premenopauza. Praktyczny poradnik dla każdej kobiety po 35 roku życia” (mamy patronat nad tą świetną książką, polecamy ją serdecznie, całą recenzję przeczytasz tutaj: Premenopauza. Praktyczny poradnik dla każdej kobiety po 35 roku życia) zaleca prażenie nasion siemienia lnianego przy schorzeniach tarczycy. Aby to zrobić, rozgrzej piekarnik do 125 stopni i trzymaj w nim nasiona przez 10 – 15 minut. Jak twierdzi: „poddanie ich obróbce termicznej usuwa glikozydy cyjanogenne, ale pozwala zachować wszystkie właściwości omega-3. Glikozydy cyjanogenne mogą przekształcać się w związek chemiczny nazywany tiocyjanianem, który z biegiem czasu może negatywnie wpływać na przetwarzanie jodyny przez tarczycę”.

Oczywiście możesz także sięgać po olej z siemienia lnianego, choć są tacy, którym nie odpowiada jego smak. Najważniejsze to kupować olej tylko w czarnych, szklanych butelkach (szybko jełczeje pod wpływem światła), a po otwarciu przechowuj go w lodówce. Pamiętaj aby stosować go tylko na zimno. Możesz pić 1-2 łyżki dzienne, albo polewać nim sałatki, warzywa itd.

 

Warto przeczytać: Błonnik w walce z cukrzycą, otyłością i chorobami metabolicznymi

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu