Do diety, nawet tej odchudzającej, trzeba podejść racjonalnie i nie wierzyć, że bardzo szybkie efekty mogą utrzymać się przez dłuższy czas. Jeśli chcemy schudnąć i zachować nowe kształty, konieczna jest zmiana nawyków żywieniowych i większa aktywność fizyczna. Prawdy niby dobrze znane, wciąż jednak wiele osób daje się zwieść różnego rodzaju „nowatorskim” rozwiązaniom, które obiecują maksimum efektów przy minimum wysiłku.


Popyt na diety jest znaczny, trudno się więc dziwić wciąż dużej podaży. Co roku niemal pojawiają się kolejne supermodne diety, reklamowane na wszelkie możliwe sposoby. Nie do końca też wierzymy różnego rodzaju rankingom. Na tle innych z pewnością wyróżnia się jednak podsumowujący rok 2014 (na rynku dietetycznym) ranking U.S. News.

Listę najlepszych diet ułożono bazując na szczegółowej analizie 35 najpopularniejszych programów żywieniowych. W czołówce znalazły się: dieta DASH, TLC i Dieta Kliniki Mayo. Z jednej strony – nie da się nie zauważyć, że nazwy te znane są większości osób zainteresowanych dietami, z drugiej – warto docenić właśnie taki wynik rankingu. Sporządzając go, doceniono bowiem przede wszystkim najistotniejsze cechy diet, które (zgodnie z prawidłową definicją) są optymalnymi dla danego organizmu programami żywieniowymi. Dieta to nie tylko sposób na zrzucenie zbędnych kilogramów.

Diety DASH, TLC, jak i Dietę Kliniki Mayo, stworzono przede wszystkim w celu zoptymalizowania sposobu odżywiania, tak, aby dzięki tej naturalnej metodzie, skutecznie walczyć z różnymi schorzeniami. Racjonalizacja odżywiania oznacza zarazem możliwość zmniejszenia masy ciała i co jeszcze ważniejsze – utrzymania odpowiedniej, sprzyjającej zdrowiu, wagi.

Dieta DASH

Na pierwszym miejscu rankingu znalazła się dieta DASH (Dietary Approaches to Stop Hypertension). Jak sama nazwa wskazuje, program ten stworzono z myślą o możliwości redukcji nadciśnienia tętniczego za pomocą diety. Nadciśnienie to jedna z chorób cywilizacyjnych, której można uniknąć albo skutecznie z nią walczyć, dzięki wprowadzeniu korekt w codziennym menu.
Program został przygotowany przez amerykańskich naukowców z Narodowego Instytutu Serca, Płuc i Układu Krwiotwórczego. Bazując na wieloletnich doświadczeniach doszli oni do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem, jakie mogą polecić pacjentom, to rozpoczęcie przygody z… dietą śródziemnomorską.

Odpowiednio dobrane składniki żywieniowe, dostarczane organizmowi regularnie, kilka razy dziennie, w niewielkich porcjach, zapewniają nie tylko zdecydowanie sprawniejsze funkcjonowanie organizmu, ale pozytywnym „produktem ubocznym” takiej diety jest również chudnięcie.

Oczywiście liczy się tu przede wszystkim regularność wsparta większą aktywnością fizyczną. Dietę DASH określa się również dietą 2000 kcal. Tyle mniej więcej kalorii należy przyjmować każdego dnia, aby sukcesywnie chudnąć i jednocześnie dostarczać odpowiedniej ilości energii organizmowi. Jak widzimy – nie jest to więc dieta bardzo restrykcyjna.

Pierwsze efekty stosowania diety DASH można zauważyć już po dwóch tygodniach (obniżenie ciśnienia).

Menu w stylu DASH

Bez obaw – siłą diety DASH jest jej „zwykłość”. Jedyne, co powinniśmy zrobić – to dać na nowo szansę znanym, a jednak często zarzuconym produktom naturalnym. Wyodrębniono osiem grup produktów, którymi powinniśmy raczyć nasz organizm. Najczęściej – tymi z grupy pierwszej, najrzadziej – z ósmej.

1. zboża (produkty pełnoziarniste – pieczywo, mąki, makarony, kasze i płatki)
2. warzywa
3. owoce
4. nabiał (chudy, ale nie w wersji light)
5. chude mięso i ryby
6. orzechy, rośliny strączkowe, nasiona
7. tłuszcze roślinne (nieutwardzone – oliwa, oleje, szczególnie z pierwszego tłoczenia)
8. słodycze (zdrowe – takie jak np. gorzka czekolada i miód)

Ósmy punkt może nieco dziwić – ale pamiętajmy – podstawowe założenie diety DASH to trwała zmiana nawyków żywieniowych. Trudno się więc spodziewać, że nawet dbając o zdrowie, czasem nie będziemy mieli ochoty na coś słodkiego – w takim przypadku sięgnięcie po pasek gorzkiej czekolady na pewno nie zniweczy naszych dietetycznych trudów!
Chcąc zredukować ciśnienie i masę ciała pamiętajmy bezwzględnie o konieczności nawodnienia organizmu. Należy pić niskosodową wodę, a kawę zastąpić zieloną herbatą, która ma podobne działanie, wykazuje jednak zdecydowanie lepsze właściwości antyoksydacyjne.
Powinniśmy spożywać jak najwięcej pokarmów surowych (owoce, warzywa) gotowanych i pieczonych. Unikamy natomiast smażenia i przesalania. Sól (szczególnie biała) ma bardzo niekorzystny wpływ na organizm, szczególnie na ciśnienie.

Dieta TLC

Kolejna dieta, której nadrzędnym celem jest funkcja terapeutyczna. Therapeutic Lifestyle Changes czyli TLC. Program mający na celu zmniejszyć nadmierny poziom cholesterolu.

Twórcy diety – naukowcy z National Institute of Health – przekonują, że jest to możliwe nawet bez środków farmaceutycznych, pod warunkiem, że zdecydujemy się na zmianę sposobu życia – nie tylko odżywiania, ale również stylu codziennego funkcjonowania. Oczywiście, jak się domyślamy, chodzi o większą dawkę ruchu. Siedzący tryb życia to w naszych czasach prawdziwa plaga i źródło wielu chorób, które z racji częstotliwości i masowości występowania, określa się mianem cywilizacyjnych. Aby skutecznie z nimi walczyć, trzeba zlikwidować albo przynajmniej zminimalizować przyczyny. Dzięki diecie TLC nie będzie to takie trudne! Wystarczy trochę chęci, motywacji i  konsekwencji.
Co robimy w pierwszej kolejności? Wprowadzamy konieczne zmiany w codziennym, domowym menu, z którego znikają: białe pieczywo i makarony, utwardzone tłuszcze (zwierzęce i roślinne), tłuste mięsa i tłusty nabiał, używki – papierosy, kawa, alkohol oraz dania smażone i inne typu fast. To niezbędny warunek, aby dieta mogła przynieść oczekiwane efekty, czyli zmniejszenie poziomu cholesterolu we krwi o ok. dziesięć procent w sześć tygodni.
Jak widzimy – dieta TLC, podobnie jak DASH, na pewno nie jest ani rewolucyjna, ani tym bardziej radykalna. Jednak to, co z pozoru łatwe, napotyka na opór, w postaci przyzwyczajeń, również tych kulinarnych, które są jednymi z najbardziej opornych na zmiany, dlatego musimy zadbać o regularność posiłków, tak aby nie czuć głodu i braku energii, co potrafi skutecznie zniechęcić do dalszego stosowania diety.

Na pewno poczujemy się nie tylko syci, ale też nieobciążeni, jeśli kilka razy dziennie spożywać będziemy pełnoziarniste produkty zbożowe (z dużą ilością cennego błonnika pokarmowego).

Nie zapominajmy też o warzywach i owocach (minimalnie trzy porcje dziennie) chudym nabiale (najlepiej jogurtach naturalnych i twarogach – również zaleca się spożywanie trzech porcji na dzień) ewentualnie również mięsie (ale w minimalnej ilości, nie więcej niż 150 g dziennie, nie powinno to być mięso czerwone).

Dieta Kliniki Mayo

Na trzecim miejscu w rankingu U.S. News znalazła się Dieta Kliniki Mayo. Jako jedyna z trzech najlepiej ocenionych, w większym stopniu skupia się na samym odchudzaniu. Stworzyli ją, na podstawie wieloletnich doświadczeń, specjaliści pracujący z pacjentami zmagającymi się z otyłością i związanymi z nią chorobami.

Program dietetyczny realizowany jest w dwóch odsłonach. W pierwszym etapie chudniemy, w drugim – staramy się utrzymać wagę. O ile pierwszy etap jest bardziej spektakularny i nawet pomimo pierwszych trudności, łatwiej zakończyć go sukcesem, to już utrzymanie niższej wagi, staje się dla większości osób walczących z nadprogramowymi kilogramami, prawdziwym wyzwaniem. Jedynie trwała zmiana nawyków żywieniowych i zwiększenie aktywności fizycznej pozwolą cieszyć się nie tylko szczuplejszą sylwetką, ale też lepszym stanem zdrowia.
Realizując zalecenia dietetyczne specjalistów z Kliniki Mayo w ciągu pierwszych dwóch tygodni skupiamy się przede wszystkim na samym chudnięciu, następnie pracujemy głównie nad trwałą zmianą nawyków. Tempo chudnięcia nie jest tu więc najważniejsze – liczy się ciągłość osiągniętych efektów.

Różnorodna „karta dań”

Trudno osiągnąć sukces w postaci zmiany sposobu odżywiania, jeśli codzienne menu nuży i wręcz zachęca do odstępstw. Tego przede wszystkim powinniśmy się wystrzegać, dlatego twórcy diety od początku postawili na żywieniową różnorodność.
Zapewniają ją: warzywa, owoce (zaleca się spożywanie nawet do siedmiu porcji dziennie – oczywiście są one niewielkie, porcja to np. jedno jabłko) pieczywo pełnoziarniste i inne produkty z pełnego przemiału, np. płatki (do ośmiu porcji) rośliny strączkowe, chude ryby i taki nabiał (nie więcej niż siedem porcji w ten sposób pozyskanego białka) oraz zdrowe, nienasycone i nieutwardzone tłuszcze (oleje i oliwa, ale też orzechy i nasiona).
Co ciekawe, w Diecie Kliniki Mayo przewidziano również odrobinę miejsca dla słodyczy. Według twórców diety, o ile nie przekroczymy dawki 70 kcal w ten sposób pozyskanych (np. pół wafelka, małe ciastko) i jednocześnie będziemy dostarczać sobie energię z pełnowartościowych źródeł, taka ilość słodyczy nie zaszkodzi.

Dzięki temu możemy się też uchronić od ulegania chwilowym słabościom, co często prowadzi do efektu jo-jo.
 

 

Konsultacja: http://www.wygodnadieta.pl/

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu