Okazyjne kłamstwo (tzw. grzecznościowe) jest dość powszechne. Po co to robimy? Chcemy być lubiani w towarzystwie, a jak pokazują badania, ci którzy unikają mówienia prawdy prosto w oczy są bardziej lubiani, niż ci, którzy nie szczędzą innym prawdy. Jednakże nie zmienia to faktu, że sami nie lubimy być okłamywani, zwłaszcza prefidnie, i niejednokrotnie dalibyśmy wiele, by mieć w oczach istny „wykrywacz kłamstw”. Tutaj wychodzi nam naprzeciw znajomość mowy ciała. Jak poznać, że ktoś mija się z prawdą, bądź nie jest do końca z nami szczery? Wystarczy na niego uważnie popatrzeć...

nie-slyszec-zla

Nie mówić, nie widzieć, nie słyszeć KŁAMSTWA

Gdy dzieci kłamią zasłaniają usta, gdy nie chcą czegoś słyszeć, zasłaniają uszy, gdy nie chcą czegoś widzieć – zasłaniają oczy. Dorośli potrafią bardziej kontrolować swoje ciało, jednakże – nie są w stanie zapanować nad każdym gestem. Zwłaszcza gdy kłamanie wymaga koncentracji na dobraniu odpowiednich słów i kontrolowania wzroku. Jak się bowiem okazuje, wbrew powszechnym opiniom, większość kłamców oszukuje patrząc prosto w oczy i nie ma z tym najmniejszego problemu. W eksperymentach Allana i Barbary Pease, znanych na całym świecie autorów poradników, tylko 30% ludzi odwraca wzrok podczas wypowiadania kłamstwa. Pozostałe 70% - patrzy prosto w oczy*. Gdy ktoś kłamie często, prawdopodobnie opracował już gesty, które blokują możliwość rozpoznania kłamstwa (jak np. politycy), bądź zminimalizował gesty wykonywane w trakcie mówienia.

Gesty świadczące o kłamstwie

Zakrywanie ust kilkoma palcami, pięścią, czy nawet jednym palcem – świadczy o zatajaniu jakiś informacji. Nie możemy jednak mylić tego z gestem wkładania palca do ust, gdyż taki gest, jak twierdzą Allan i Barbara Pease świadczy, o dodawaniu sobie otuchy, wzmacnianiu poczucia bezpieczeństwa. Może to być nie tylko palec, a także – papieros, fajka czy ołówek.
Dotykanie nosa, bądź jego okolic to najczęstszy gest świadczący o kłamstwie. Gdy kłamiemy uwalniają się związki chemiczne zwane katecholaminami, które powodują opuchnięcie tkanek wewnątrz nosa, co prawdopodobnie prowokuje gest dotknięcia go (tak samo się dzieje, gdy jesteśmy zdenerwowani, bądź złościmy się.). Inne gesty świadczące o prawdopodobnym kłamstwie, to pocieranie oka (szczególnie przez mężczyzn, u kobiet niemal niedostrzegalny bądź bardzo rzadki gest, ze względu na makijaż), chwytanie się za ucho  (gest ten także wskazuje na niepokój), drapanie się po szyi (świadczy także o niepewności, wątpliwościach), rozluźnianie kołnierzyka (kiedy kłamca czuje, że może zostać nakryty, w wyniku stresu podnosi mu się ciśnienie we krwi i zaczyna się pocić na szyi).

O tym także trzeba pamiętać:
1. Kobiety kłamią lepiej
2. Większość kłamców patrzy prosto w oczy
3. Oszuści mniej się uśmiechają
4. Łatwiej jest kłamać siedząc za biurkiem czy zza drzwi, kiedy ciało jest częściowo zasłonięte
5. Jeszcze łatwiej jest kłamać przez telefon bądź e-mail
6. Kłamca musi mieć dobrą pamięć

Pamiętajmy także, aby gesty świadczące o kłamstwie rozpatrywać w całości – jako grupę gestów. Trudno oskarżać kogoś o kłamstwo, jeżeli akurat się przeziębił i co chwila dotyka nosa. Naukowcom towarzyszą zwykle nagrania z kamer, gdzie klatka po klatce mogą obserwować zachowanie i całą gestykujację osoby, która kłamie. Na co dzień trudno rejestrować kamerą każdą wypowiedź, a później doszukiwać się kłamstwa, niemniej umiejętność odczytywania mowy ciała można wyćwiczyć. Kobiety są w tym lepsze, ponieważ są biologicznie przystosowane  do wychwytywania mikrosygnałów ciała czy mimiki rozmówcy (od takich umiejętności zależało przeżycie ich potomstwa). Możemy czasem zabawić się, poprosić kogoś o to, by opowiadając nam jakąś historię – celowo skłamał, a następnie starać się wychwycić to kłamstwo. Możemy także obejrzeć fragment filmu bez dźwięku starając się odczytać intencje aktorów z mowy ich ciała, a następnie – obejrzeć z dźwiękiem i sprawdzić, czy miałyśmy rację.

 

Zobacz jak o kłamstwach mówi Beata Mąkolska, red. naczelna Wellnessday.eu i trenerka rozwoju osobistego - na gościnnym występie Pecha Kucha

 

 

 

* Eksperyment przeprowadzony podczas seminariów autorów, szczegółowo opisany w ksiażce „Mowa Ciała” Allan i Barbara Pease, Rebis, 2011

 

 

Kobieta Sukcesu

justyna-blaszczyk

Wierzy, że wszystko jest możliwe, kiedy mamy jasną wizję tego, co chcemy osiągnąć. Coach z pasji i zawodu, właścicielka firmy szkoleniowo- coachingowej: Akademia Coachingu i Inspiracji. W pracy korzysta z technik psychologii pozytywnej, narzędzi coachingu oraz metod wywodzących się z Dalekiego Wschodu. Oto Justyna Błaszczyk, kolejna bohaterka cyklu: KOBIETA SUKCESU, rozpoczętego przez Wellnessday.eu w maju tego roku.

warsztaty-asertywnosc

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu