Posługiwanie się własnym mózgiem już nigdy nie będzie tak trudne jak dawniej!

Tyle mówi się o tym, że mózg to najbardziej skomplikowana maszyna na świecie – a nie ma instrukcji jego obsługi. Każdy człowiek musi sam dochodzić do tego, jak uruchamia się różne funkcje, jak optymalnie się go zasila, a przede wszystkim jakie możliwości ma to „urządzenie”. Marco Magrini podsuwa nam gotowe rozwiązanie
tych problemów.

W jego instrukcji obsługi mózgu znajdziesz:
• specyfikację techniczną i wersję systemu

• podstawowe cechy (przewidywanie, pamięć, neuroplastyczność, inteligencja)

• opis działania (zmysły, uczucia, świadomość, wolna wola, osobowość)

• panel sterowania (motywacja, uwaga, uczenie się, wyobraźnia)

• modele K i M

• częste problemy (synestezja, fałszywe wspomnienia, uzależnienia)

• awarie (autyzm, depresja, schizofrenia, neurodegeneracja)

• rozszerzenia (neurotechnologie, sztuczna inteligencja)

Dzięki przystępnym wyjaśnieniom nareszcie zrozumiesz najbardziej skomplikowany mechanizm świata, a praktyczne wskazówki ułatwią ci codzienne korzystanie
z tego, co oferuje twoja własna głowa.

 

Recenzja Wellnessday.eu
Już w podtytule mamy określenie "instrukcja obsługi" i rzeczywiście, autor trzyma się formuły zbliżonej do wszelkiego rodzaju treści w instrukcjach. Całość jest jednak okraszona sporą dawką humoru i dystansu, dlatego - co pewne - czyta się ją zdecydowanie przyjemniej niż jakąkolwiek instrukcję. I czytać warto bo rzecz tyczy się tego, co używamy na codzień - naszego mózgu.

Mamy zatem tutaj księgę opisującą procesy i zjawiska zachodzące w mózgu, a rzutujące na nasze zachowania i samopoczucie. W pierwszej części książki dotyczącej budowy mózgu należy przebrnąć przez typowo medyczne i naukowe słownictwo, a gdy już to zrobicie - cytowanie fragmentów podczas kolacji ze znajomymi uczyni z Was niemal wykładowcę uniwersyteckiego ;)

To tyle z przymróżeniem oka, a tak bardziej na serio: zdecydowanie na TAK dla autora za objaśnienia procesów, budowy, za cały rozdział "Panel sterowania", w którym w bardzo przystępny i zwięzły sposób wyjaśnia w jaki sposób nasz mózg uczy się nowych rzeczy, jak możemy wzmacniać niektóre jego aspekty, jak możemy rozwijać kreatywność czy wyobraźnię.  Choć większość przytaczanych w książce badań jest już znanych od lat i cytowanych w innych książkach o tej tematyce, to jednak sposób w jaki są tutaj opisane sprawia, że układamy sobie wiedzę w klarowną i przejrzystą całość.

Jako jednak, że dość wnikliwie czytamy nadesłane do recenzji książki, znalazło się kilka "ale". Otóż autor twierdzi, że nie ma badań potwierdzających związek autyzmu ze szczepieniami (strona 246) - są środowiska, które mają dowody (i to naukowe, a jakże), że jest zupełnie inaczej (nie będziemy jednak teraz rozwijać tego wątku). Na stronach tej ksiażki znajdziemy także fragmenty , na podstawie których czytelnik może wysnuć wniosek, jakoby antydepresanty miały niesamowitą skuteczność (ciekawych odmiennego punktu widzenia odsyłamy do książki Virapena, który produkcję antydepresantów znał od zaplecza), i ogólnie autor wydaje się należeć raczej do zwolenników farmaceutycznych rozwiązań (o efekcie placebo mamy raptem 1,5 strony, a to zjawisko samo w sobie dowodzi niesamowitości działania mózgu bez ingerecji leków). Momentami autor tak mocno jest osadzony w sztywnych ramach nauki, że można odnieść wrażenie, że sam popadł w opisywany przez siebie "błąd konserwatyzmu" zaliczany  do "uprzedzeń poznawczych". Powiedzmy jednak, że to takie "rysy" na całkiem dobrym produkcie - ponieważ zainteresowani budową i działaniem mózgu, którzy cenią sobie dystans i dowcip autora, będą z tej książki zadowoleni.

Mnóstwo racjonalizmu, konkretów, rozsądku - jeżeli potrzebujecie solidnej bazy by dowiedzieć się jak działa wasz mózg -  ta książka jest dobrym wyborem, a jej przejrzysty układ pozwoli Wam szybko zorientować się gdzie jest poszukiwana przez Was treść.  

 

Format:    143x204
Liczba stron:    312
Oprawa:    Miękka
Cena:    37.90 zł
Wydawnictwo Feeria

Książki polecane

happy-mozgPieniądze nie dają szczęścia. Władza nie daje szczęścia. Czekolada nie daje szczęścia. No to co w końcu je daje?
Neurobiolog Dean Burnett postanowił zgłębić temat, jak i gdzie szczęście rodzi się w naszym mózgu. Jego odpowiedzi mogą zaś niejednego zadziwić, a nawet rozbawić do łez.

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu