Są takie osoby, które ciągle są na tak zwanym "życiowym zakręcie" i nie wiedzą co robić. Świat im nie sprzyja, wszystko im się nie układa, ale też nie przyjmują żadnych propozycji rozwiązań. Ciężko im określić w zasadzie czego chcą, czego pragną, jakie są ich prawdziwe marzenia. O kim mowa? Coach ICF i trenerka, Małgorzata Krawczak, rzuca nieco światła na tą trudną postawę życiową.


Beata Mąkolska, Wellnessday.eu: Spotkałam znajomą: miota się - tak jej źle, tak nie dobrze, jednak konkretów od niej nie usłyszysz, bo ona sama nie wie. Nie wie czego tak naprawdę chce, czego potrzebuje, co ją uszczęśliwi. Jak to możliwe tak nie wiedzieć? Skąd to się bierze?

Małgorzata Krawczak: Najczęściej to strach powoduje, że wygodniej jest nam nie wiedzieć czego chcemy. Strach przed zmianami, przed podjęciem odpowiedzialności. Bo jeżeli czegoś chcę, jeżeli pragnę, jeżeli znam swoje potrzeby, jeżeli wiem - to się staję za to odpowiedzialna.

 

BM: Chcesz powiedzieć, że ona nie jest w stanie określić swoich potrzeb w strachu przed odpowiedzialnością?

Małgorzata Krawczak: Definiując swoje potrzeby, umiejąc je nazwać – przejmujemy za nie odpowiedzialność. To z kolei oznacza, że przejmujemy odpowiedzialność za swoje działania. Do tego wszystkiego zaś potrzebna jest świadomość, że chcieć nie jest niczym złym, nie jest fanaberią. Ja nazywam świadomość kompasem – kompas jest po to, by wiedzieć w jakim kierunku iść. Gdy jesteśmy świadomi, gdy żyjemy świadomie, to wiemy jakie powinniśmy podjąć działania, aby ulepszyć swoje życie. Bez świadomości tkwimy w zawieszeniu. Taką sytuację świetnie obrazuje dialog Kota i Alicji:
- Czy mógłbyś mi łaskawie powiedzieć, w którą stronę mam pójść? – zapytała Alicja.
- Zależy to w dużym stopniu od tego, w którą stronę zechcesz pójść? – powiedział kot.
- Nie zależy mi na tym, w którą. – powiedziała Alicja.
- Więc nie ma znaczenia, w którą stronę pójdziesz. – odpowiedział kot.
Lewis Carroll - ”Alicja w Krainie Czarów”

smutna-kobietaBM: Bez świadomości trudno nazwać życie „życiem”. To raczej jedynie „egzystencja”.

Małgorzata Krawczak: Właśnie. Brak świadomości to oddanie odpowiedzialności za swoje życie innym. W literaturze tematu spotkać można pojęcie ofiary życiowej. To trochę tak, jak chorągiewka na wietrze – wiatr nią porusza, może lekko, ale może też bardzo silnie. Ktoś inny steruje taką “ofiarą” jak wiatr porusza chorągiewką. Osoby z brakiem świadomości to zwykle te, które narzekają najwięcej, ciągle świat jest im nieprzyjazny, ciągle ktoś się na nie “uwziął”, albo z jakiegoś jeszcze innego powodu są nieszczęśliwe. Ofiary życiowe za nic nie są odpowiedzialne, bo “im się przydarzyło”, bo to wina “tamtych”. Zawsze są jacyś “oni” -  a gdy krąg winnych się zacieśni, gromy będą spadały na męża czy dzieci. Często ludzie w typie ofiary tworzą grupę  i wzajemnie wspierają się w swoich narzekaniach.

 

BM: Takie negatywne koło wzajemnej adoracji?

Małgorzata Krawczak: Zgodnie z prawami fizyki, prawu przyciągania podlegają przeciwności. Tu jednak działa prawo odwrotnego przyciągania, przynajmniej ja to tak nazywam. Ofiary spotykają się w swoim towarzystwie po to, by ponarzekać – licytują się czyja krzywda jest większa. Są współuzależnieni od siebie, ponieważ, w ich mniemaniu, dostają tu wsparcie i zrozumienie. W takich kręgach nie spotka się entuzjasty życiowego. I odwrotnie: wśród ludzi zadowolonych z życia, czytaj świadomych, trudno szukać ofiary.

 

BM: A jeżeli takiej ofierze powie się wprost – słuchaj, to ty jesteś odpowiedzialna za swoje życie, dlaczego tego nie zmienisz, skoro ci to nie pasuje?

Małgorzata Krawczak: Ofiara kompletnie nie zrozumie takiego przekazu jako dobrej rady. W jej przekonaniu będziesz agresorem, bo próbujesz zmienić jej świat. Twój wizerunek zrobi się szorstki, ofiara może zacząć unikać z tobą kontaktu, bo zagrażasz jej światu. Ofiara nie rozumie, że to ona powinna coś zrobić, ona uważa, że to wszyscy inni powinni jej pomóc, że cały świat powinien wykonać ukłon w stronę jej wewnętrznego świata, bo przecież jej się to należy. Tak, jak tym zdrowym, pięknym i bogatym - łatwo, lekko i przyjemnie. Bo to nie oni ciężko pracują, tylko ja i wszyscy biedni tego świata.

 

BM: W sumie to bardzo wygodnie – nie brać odpowiedzialności za nic.

Małgorzata Krawczak: Pozycja ofiary jest  bardzo wygodna - zero odpowiedzialności za cokolwiek i za kogokolwiek. Bywa, że rodzice przenoszą swoją postawę ofiary na dzieci. Gdy dziecko dostaje jedynkę mogą stwierdzić, że to wina dziecka, bo takie niezdolne, niedouczone, leniwe czy głupie, że los nie dał nic i jeszcze pokarał niezdolnym dzieckiem. Ale mogą też stwierdzić, że to na pewno wina nauczycielki – że jest wredna, niekompetentna i “uwzięła” się na  dziecko. W ten sposób przekazuje dziecku zachowanie z pozycji ofiary - uczy je bycia ofiarą. Wszyscy przeciwko nam, nikomu nie można ufać, żadnego zrozumienia od nikogo. Ofiary generalizują wszystko.

 

BM: A później dziecko, nawet jako dorosły – reprezentuje tak zwaną wyuczoną bezradność. Czy można z tego wyjść? Czy  można przestać być ofiarą? Czasem mam wrażenie, że jedynie silny wstrząs mógłby taką osobę “ocucić”.

Małgorzata Krawczak: To zależy od temperamentu danej osoby, od środowiska, w którym wyrastały i w którym znajdują się teraz. Na jedną osobę rzeczywiście podziała mocna sytuacja – sięgnięcie dna, ale nie na wszystkich – są tacy, którzy na tym dnie zostaną. Są też takie osoby, które mogą wyjść z pozycji ofiary, dzięki inspiracji kimś innym – jeżeli osoba, którą podziwiają zrobi coś ciekawego (teoretycznie niewielkim kosztem) – może się zdarzyć, że za nią pójdą. Zależy jeszcze jak długo jest się “etatową” ofiarą i jakie są kręgi tej wzajemnej adoracji. Jeżeli taka osoba jest liderem swojej grupy – szanse na wyjście z pozycji ofiary są niewielkie, bo przecież ma w swojej grupie autorytet i zainteresowanie. Ale są jeszcze takie ofiary, które trafiają do kręgu narzekania nie do końca im odpowiadającego – na przykład młoda dziewczyna trafi do kręgu wiecznie narzekających, przemęczonych mamusiek. Jest szansa, że ją się wtedy łatwiej wyciągnie.

 

Jak pomóc takiej osobie, która nie wie czego chce? Jak się zachować, gdy bliska nam osoba prezentuje taką postawę życiową? Zapraszamy na drugą część wywiadu >>

fot. sxc.hu /Glenda Otero

 

 

 

O ekspercie

malgorzata-krawczak

Małgorzata Krawczak - certyfikowany coach, trener rozwoju emocjonalnego, mówca motywacyjny. Prowadzi warsztaty z zakresu procesu komunikacji z klientem.

Więcej >>

 

 

 

Aktywność fizyczna

Odżywianie

Aktualne konkursy

Książki polecane

Rozwój osobisty

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu