Tabletki odchudzające na przemian z najnowszą dietą – to najlepszy sposób na zepsucie swojego układu pokarmowego, a nie na zrzucenie kilogramów. O tym dlaczego jednorazowe diety w długim okresie czasu nie działają i w jaki sposób mądrze się odchudzać rozmawiamy z dietetykiem Anną Grzechowiak.

diety-a-styl-zyciaBeata Mąkolska, Wellnessday.eu: Co jakiś czas świat obiega nowa modna dieta. W pismach mieliśmy już do czynienia z modą na dietę Atkinsa, dietę tysiąca kalorii, w internecie szalała dieta kopenhaska, ostatnio larum wzbudziła kontrowersyjna dieta Dukana. Co sezon – to inna moda dietetyczna. Pytanie kluczowe jednak brzmi – dlaczego diety tego typu nie działają w długim okresie czasu?

Anna Grzechowiak, dietetyk: Są to wszystko diety emilinujące określone grupy pokarmowe. Ciało nie może funkcjonować bez określonych grup produktów spożywczych w dłuższym okresie czasu, czyli np. bez węglowodanów, czy bez tłuszczy. Są to diety, które najczęściej są nastawione także na niską kaloryczność. Dodatkowo, takie diety często są stosowane przez osoby, które nie mają sprawnego układu pokarmowego – całe życie się odchudzały, niezdrowo jadły i nagle chcą zrobić coś skrajnego. W tych dietach często nie liczy się jakość produktów, a ilość kalorii – jak np. w diecie 1200 kalorii, można wypić nawet colę niskokaloryczną, byle zmieścić się wokreślonej ilości spożytych kalorii w ciągu dnia. Co sie wtedy dzieje? Dla ciała jest to sygnał głodu. Organizm nie dostaje jedzenia, które dostarczało mu energię życiową, paliwo do życia. Można schudnąć w krótkim czasie, ale nie można na tych dietach trwać wiecznie.  Po pierwsze – jest to niezdrowe, po drugie – organizm się przyzwyczaja, nudzi.

BM: Rezygnujemy z diety, wracamy do niezdrowych żywieniowych, a wraz z tym wraca poprzednia waga....

Anna Grzechowiak: Wraca i to nawet jeszcze większa, ponieważ ciało gromadzi sobie w tkance tłuszczowej magazyn na wypadek, gdybyśmy znowu mu zastosowali tą dietę. U osób, które często stosują różne diety, ten mechanizm przestaje działać – czyli będać nawet na skrajnej diecie, taka osoba nie chudnie.

BM: Ciało pamięta stany głodu jakie miały miejsce podczas diety, dlatego za wszelką cenę magazynuje tłuszcz?

Anna Grzechowiak: To są tak niesprawne układy pokarmowe, że te osoby nie chudną. Spotkałam się z przypadkiem dziewczyny, która ważyła 115 kg mając 28 lat, poprzez stosowanie skrajnych diet raz chudła, raz tyła – w momencie kiedy została podłączona w szpitalu pod kroplówkę, na samych płynach metabolicznych jeszcze przytyła. Nic niejedząc – nabierała wagi. Nie można robić żadnych diet, jeżeli się nie przygotuje układu pokarmowego zdrowym jedzeniem na odchudzanie. Jest to możliwe tylko u osób, które nauczą się racjonalnie i zdrowo odżywiać. Teraz dzięki prowadzeniu poprzez zdrowe odżywianie, ta dziewczyna waży 80 kilo.

BM: Czyli jeżeli ważę za dużo, najpierw uczę się zdrowo odżywiać, a następnie myślę o odchudzaniu? I to jest kolejność, która gwarantuje nam trwałą utratę wagi?

Anna Grzechowiak: Wszystkie osoby, które u mnie na konsultacjach to przepracują, mają trwały efekt. Ja nie daję diet – najpierw trzeba nauczyć się zdrowo odżywiać, a dopiero potem możemy myśleć o diecie, np. diecie zasadowej.

BM: Powiedzmy jeszcze może o niebezpieczeństwach diety, które zrobiły karierę – diet białkowych.

Anna Grzechowiak: Dieta Atkinsa, Kwaśniewskiego – to są właśnie diety białkowe. Sieją spustoszenie w organizmie – to mocne zakwaszenie w organizmie. Wiążę się to z zablokowaniem mechanizmów samooczyszczających w organizmie: wątroba nie pracuje jak trzeba, ani nerki.  Podwyższają się wszystkie parametry nowotworowe, wątrobowe, cholesterolowe... Grozi nam dna moczanowa [inaczej podagra  lub artretyzm, długotrwała choroba metaboliczna polegająca na podwyższeniu poziomu kwasu moczowego we krwi i odkładaniu się kryształów soli moczanów w tkankach i w stawach – przyp red] , podwyższenie cholesterolu, zatrzymanie płynów ciała, podwyższenie ciśnienia... Sam doktor Atkins ważył chyba 120 kilogramów...

BM: Sprawdziłam - „The Wall Street Journal” podawał, że Atkins przed śmiercią ważył 117kg, a miał metr osiemdziesiąt wzrostu.

Anna Grzechowak: Kobieta dla schudnięcia zrobi wszystko, łącznie z łykaniem tabletek, nawet jeżeli razem z nimi połykają tasiemca.  Miałam dużo Pań na Meridii, lek, który brały na własną rękę.

BM: Ponoć wyjątkowo skuteczny w zrzucaniu kilogramów.

Anna Grzechowiak: Biorą, kupują, łykają. Jedna pani ocknęła się nieprzytomna w szpitalu po Meridii. Ludzie by chcieli bez wysiłku schudnąć – bez żadnego zaangażowania ze swojej strony. Przerzucić odpowiedzialność na innych na otoczenie, na lekarzy, na tabletkę. Tak się nie da. Jedyna metoda to zdrowe, naturalne żywienie. Powrót do tradycji żywieniowej, jaka była kiedyś.


BM: Czy sposób żywienia powinien być dostosowany do naszego stylu życia? Jeżeli ktoś ma np. Duży wysiłek energetyczny wieczorem – czy powinien jeść inaczej?

Anna Grzechowiak: Podstawowe zasady żywienia są uniwersalne. Różnią się drobnymi zasadami, które zależą od tego z jakim typem budowy mamy do czynienia: czy jest to typ nadmiarowy, czy niedoborowy. To jest związane nie z tyle z pracą, co z budową ciała. Można manewrować ilością posiłku, natomiast pory posiłków czy sposoby przyrządzania – są stałe. To pewnien nasz zegar biologiczny, któremy podlegamy. Zmienna może być np. temperatura posiłków – jeżeli jesteśmy zmarźlakami możemy sobie pozwolić na więcej ciepłych posiłków, natomiast przy typach nadmiarowych z nadciśnieniem – można stosować więcej produktów ochładzających. Zwracamy też uwagę na sprawność układu pokarmowego – to z jakimi produktami pokarmowymi układ jest sobie w stanie w danym momencie poradzić. Akurat najczęśniej kojarzonymi produktami z odchudzaniem są surówki, tymczasem nie każdy układ pokarmowy sobie z tym poradzi. Ogórek, sałatka, pomidor – jest ciężkostrawne, dlatego na noc nie są polecane.

BM: Już kiedyś przy okazji naszej akcji DZIECKO TEŻ CZŁOWIEK mówiłaś, że małe dzieci instynktownie unikają spożywania surowych warzyw. (zobacz: Wpływ sposobu odżywiania dziecka na jego zachowanie. Rozmawiamy z dietetykiem Anną Grzechowiak. (DTC))

Anna Grzechowiak: Tak, bo są ciężko strawne. Jeżeli dziecko samo je – to dobrze, to jest mu to potrzebne. Ale nie wciskamy dziecku surowych warzyw czy owoców na siłę.

BM: Wracając do zmiany stylu odżywiania – zaczynać samemu czy wciągnąć w to całą rodzinę? Co z opornymi?

Anna Grzechowiak: Na pewno łatwiej całą rodziną, ale jeżeli rodzina jest oporna, to już wystarczy przemycać pewne elementy do dań przygotowywanych dla wszystkich i już będzie lepiej. Najczęściej jest to efekt domina – jedna osoba zaczyna się zdrowo odżywiać i stopniowo do niej dołączają kolejne. Nie warto jednak nikogo zmuszać. Róbmy swoje, dajmy rodzinie czas, żeby się z tym oswoiła.

 

fot. Galeria Wellnessday.eu


O ekspercie:

anna-grzechowiak

Anna Grzechowiak

Dietetyk. Pomaga osobom mającym problem z pozbyciem się zębnych kilogramów, utrzymaniem wagi, z przytyciem, z problemami zdrowotnymi, m.in.: cukrzycą, chorobami kardiologicznymi, przewodu pokarmowego, alergiami, a także dzieciom, młodzieży, dorosłym, całym rodzinom i wszystkim, którzy chcą, pragną odbudować poczucie wpływu na zdrowie własne i najbliższych.

więcej o ekspercie >>

grzechotka-dieta.pl

Restauracja, z menu Anny Grzechowiak:

https://www.facebook.com/Restauracja5Smakow

TOTALNA WYPRZEDAŻ  | kosmetyki | książki - likwidacja naszego mini sklepu  NaturaZdrowia.pl>> :)

 

 

Strona, na której aktualnie się znajdujesz używa plików cookies w celu poprawnego funkcjonowania. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień cookies w przeglądarce. Wiecej informacji na temat plikow cookies oraz jak je usunac zobacz strone o plikach cookie.

  Akceptuje pliki cookie na tej stronie.
wellnessday.eu